Strategie wobec postulatów organizacji prozwierzęcych

Strategie wobec postulatów organizacji prozwierzęcych

Jedna z największych firm drobiarskich w Stanach Zjednoczonych Perdue przy okazji podsumowywania wyników finansowych za miniony rok spotkała się ze współpracującymi hodowcami kurcząt rzeźnych. Na spotkaniu omawiano postępy jakie koncern poczynił w poprawie dobrostanu ptaków. Wśród sukcesów wymieniono między innymi to, że do roku 2020 aż jedna czwarta hodowców kurcząt produkujących dla Perdue będzie miała kurniki pozwalające brojlerom na korzystanie z wolnego wybiegu. Szefowie Perdue z dumą mówili także o poprawie jakości ściółki w miesiącach zimowych, co pozwoliło znacząco zmniejszyć problemy z chorobami łap kurcząt.  Perdue zamierza także systematycznie zwiększać udział dostawców żywca, którzy mają kurniki z oknami (już teraz jest to około 48 procent). W nowych obiektach okna mają być istotnie większe niż w starych. Perdue pracuje także nad normami obsady. Nowe wytyczne mają spowodować, że aktywność ptaków zwiększy się dwukrotnie.

Coraz powszechniejszą strategią przedsiębiorstw drobiarskich wobec organizacji prozwierzęcych jest szukanie rozwiązań, które można streścić za pomocą starego polskiego powiedzenia „aby wilk był syty i owca cała”. Takie postępowanie coraz powszechniej zastępuje dotychczasową postawę konfrontacyjną. Branża coraz lepiej rozumie, że w nowoczesnych trendach konsumenckich nie tyle chodzi o to jak jest naprawdę i kto ma rację, ile raczej o skuteczniejszy przekaz marketingowy (co często polega też na powstrzymywaniu się przed „walką z wiatrakami”).  Na przykładach amerykańskich widać też, że można dobrze sprzedawać to, co i tak przyczynia się do poprawy sytuacji ekonomicznej firmy, jak choćby eliminowanie chorób łap. Z drugiej strony budowa nowych kurników z oknami – choć mniej ekonomiczna na etapie inwestycji – może pozwolić na zaoszczędzenie energii elektrycznej.

Źródło: kipdip

Udostępnij artykuł