Rolnictwo ekologiczne – stan obecny i perspektywy rozwoju

Rolnictwo ekologiczne – stan obecny i perspektywy rozwoju

W Senacie 13 marca 2019 r. dyskutowano o przyszłości polskiego rolnictwa ekologicznego przede wszystkim w kontekście mającego wejść w życie 1 stycznia 2021 r. unijnego rozporządzenia w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych.

Otwierając konferencję „Rolnictwo ekologiczne – stan obecny i perspektywy rozwoju”, zorganizowaną przez Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi, marszałek Stanisław Karczewski podkreślił, że coraz większa jest świadomość społeczeństwa na temat wpływu odpowiedniego odżywiania na zdrowie, dlatego ważne, aby wspierać produkcję żywności ekologicznej.

„Rządowi i nam, parlamentarzystom zależy, aby jak najwięcej rolników – właścicieli małych gospodarstw rodzinnych mogło się przestawić na produkcję ekologiczną” – zapewniał przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi senator Jerzy Chróścikowski. Zaznaczył, że coraz większe zainteresowanie budzi żywność wysokiej jakości, co ma odzwierciedlenie w rosnącym popycie. Konsumenci nie tylko wybierają produkty o wyższym standardzie, ale szukają także tych o właściwościach prozdrowotnych, które mają świadectwa pochodzenia.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zaznaczył, że eksport żywności jest konieczny, bo Polska ma jej nadwyżkę, ale coraz trudniej będzie ją sprzedać. Podkreślił, że nie przybędzie nowych rynków zbytu, a konkurencja jest coraz większa. „Szansą dla Polski może być rolnictwo ekologiczne” – przekonywał. „Nasze rolnictwo przetrwa, jeśli postawimy na jakość żywności. Jeśli temu nie sprostamy, to taka żywność zostanie do nas sprowadzona” – dodał. Jak mówił, rozwojowi rolnictwa ekologicznego w Polsce sprzyjają stosunkowo mało zanieczyszczone środowisko czy łatwość przekształcenia gospodarstw. „Jak rozwijać rynek żywności ekologicznej i co zrobić, aby rolnictwo ekologiczne było coraz bardziej profesjonalne?” – pytał minister Jan Krzysztof Ardanowski.

Dyrektor Departamentu Promocji i Jakości Żywności w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Michał Rzytki poinformował, że w 2018 r. w systemie rolnictwa ekologicznego znajdowało się 20,5 tys. podmiotów, w tym ok. 900 zakładów produkcyjnych i ponad 200 importerów, areał obejmował zaś 500 tys. ha. Podkreślił, że rok 2021 będzie przełomowy dla systemu rolnictwa ekologicznego, bo zacznie obowiązywać rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 2018/848 z 30 maja 2018 r. w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych. Najważniejsze zmiany to m.in. certyfikacja grupowa dla małych producentów, wydłużenie ważności kontroli do 24 miesięcy, objęcie nowymi przepisami również producentów spoza UE, wprowadzenie wymogów stosowania minimalnych środków zapobiegających zanieczyszczeniom upraw ekologicznych, rozszerzenie zakresu rozporządzenia m.in. o sól morską i inne rodzaje soli stosowane w żywności i paszy, wosk pszczeli, wełnę, skóry. Dla płynnego wdrożenia nowych przepisów przewidziano stosowanie okresów przejściowych (10–20 lat). Dyrektor Michał Rzytki poinformował, że resort rolnictwa planuje szkolenia informacyjne dotyczące nowych przepisów dla rolników ekologicznych, a także ośrodków doradztwa i jednostek certyfikujących. Przygotowano też nową listę środków ochrony roślin do produkcji ekologicznej. Utrzymano ponadto system dotacji badań na rzecz rolnictwa ekologicznego. Resort rolnictwa stara się też zwiększyć stawki płatności w poszczególnych pakietach programu rolnośrodowiskowego.

Zalety i wady przepisów nowego unijnego rozporządzenia dotyczącego produkcji ekologicznej przedstawiła Dorota Metera, prezes zarządu jednostki certyfikującej Bioekspert i wiceprzewodnicząca Rady Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego – Grupy UE. Pozytywnie oceniła możliwość certyfikacji grupowej, ale wskazała na zagrożenie, jakim jest utrata certyfikatu przez całą grupę w wypadku poważnego naruszenia przepisów przez jednego z jej członków. Niejasna jest też, jej zdaniem, kwestia dopłat. Nie wiadomo, czy członkowie grupy, których gospodarstwa nie były kontrolowane przez jednostkę certyfikującą, będą mogli korzystać z dotacji. Prezes Dorota Metera za największy problem uznała przeniesienie na producentów, w tym rolników, przetwórców i handlowców, odpowiedzialności za wprowadzenie środków ostrożności na każdym etapie produkcji, przygotowania i dystrybucji w celu zapobiegania zanieczyszczeniu produkcji i produktów ekologicznych niedopuszczonymi produktami lub substancjami. Jej zdaniem za zanieczyszczenie produktu ekologicznego powinien odpowiadać sprawca zanieczyszczenia, a nie handlowiec lub przetwórca, który taki produkt kupił lub rolnik, na którego pola zostały zniesione chemiczne środki ochrony roślin z pól konwencjonalnych. „Trzeba wreszcie skończyć z wprowadzaniem w błąd przez producentów pasz i nasion, którzy używają znaków eko i bio” – apelowała prezes Dorota Metera. Postulowała też wsparcie merytoryczne, organizacyjne i finansowe producentów, aby wykorzystać okres przejściowy do 2035 r. na rozpoczęcie produkcji ekologicznych nasion i młodych zwierząt i ekologicznych.

O zaletach żywności ekologicznej mówiła prof. Ewa Rembiałkowska ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Podkreśliła, że z badań wynika, iż żywność ta zawiera mniej szkodliwych substancji, takich jak pozostałości pestycydów, kadmu, azotanów i azotynów, antybiotyków, regulatorów wzrostu, syntetycznych dodatków do żywności, a więcej polifenoli, witaminy C czy składników mineralnych. Regularna konsumpcja żywności ekologicznej może ograniczyć występowanie chorób alergicznych, stanu przedrzucawkowego u kobiet ciężarnych, spodziectwa u noworodków męskich, nowotworów, nadwagi i otyłości. Stwierdzono też, że pasze ekologiczne pozytywnie wpływają na rozrodczość i układ odpornościowy zwierząt.

„W Polsce rolnictwo ekologiczne często traktowane jest jak skansen. Zapomina się, że jest ono nowoczesne i innowacyjne” – mówił Piotr Puchalski, rolnik ekologiczny, członek Rady do spraw Rolnictwa Ekologicznego przy ministrze rolnictwa i rozwoju wsi. Zwrócił uwagę na zbyt częste zmiany przepisów dotyczących dotacji dla rolników ekologicznych. „Obecnie obowiązuje 21 pakietów i wariantów. Wielu rolników ma problemy z właściwym wypełnieniem wniosków o płatność” – mówił. Postulował wprowadzenie 3 pakietów: trwałe użytki zielone, uprawy rolnicze, uprawy ogrodnicze. Wskazał też na inne problemy rolnictwa ekologicznego w Polsce: brak dostępu do doradztwa technologicznego, znikoma ekologiczna produkcja zwierzęca czy odpowiedzialność rolnika ekologicznego za skażenia jego upraw przez środki ochrony roślin stosowane w produkcji konwencjonalnej.

Źródło: Senat RP

Udostępnij artykuł