Król wydajności już na polskich polach

Król wydajności już na polskich polach

Zespół tnący o szerokości do 15,2 m, pojemność zbiornika ziarna do 16 200 l, ale przede wszystkim zbiór z imponującą wydajnością na poziomie 100 ton na godzinę – oto najważniejsze cechy nowego kombajnu John Deere serii X9, który został po raz pierwszy zaprezentowany w Polsce.

Niespotykane osiągi

John Deere do swojej oferty maszyn żniwnych dodał dwa nowe modele kombajnów serii X, które ułatwią zbieranie większej ilości ziarna w ciągu godziny oraz gwarantują zwiększenie dziennej powierzchni skoszonego pola. Szczególnie dobrze w porównaniu z konkurencją maszyna radzi sobie w trudnych warunkach zbioru, przy wysokim plonie oraz dużej wilgotności.

Nowy kombajn John Deere serii X9 w Europie jest dostępny od roku, teraz jednak pierwszy egzemplarz trafił do Polski i został oficjalnie zaprezentowany.

– To wyjątkowy i przełomowy moment nie tylko dla naszej firmy, ale dla całej branży, bo maszynę tę możemy bez wątpienia nazwać królem wydajności. Nowy kombajn X9 może zbierać pszenicę z imponującą wydajnością 100 ton na godzinę przy stratach ziarna na poziomie poniżej 1 proc. To niespotykane dane w branży. Nic więc dziwnego, że zainteresowanie tą maszyną u dealerów jest tak duże – mówiła Katarzyna Lewicka, Division Business Manager w John Deere Polska podczas prezentacji, która odbyła się w siedzibie firmy w Tarnowie Podgórnym.

W czym tkwi tajemnica wydajności?

Podstawą wydajności nowego kombajnu jest najszerszy przenośnik pochyły na rynku. Układ młócący składający się z dwóch rotorów oraz największego w branży kosza sitowego, ułatwiają sprawny przepływ materiału oraz wydajność zbioru. Materiał odbierany z przenośnika pochyłego jest równomiernie podawany przez bęben przyspieszający przepływ masy w kierunku serca nowego kombajnu — podwójnego rotora serii X (XDS). Dzięki największym aktywnym powierzchniom omłotu i separacji (większa powierzchnia o 180 proc.) materiał w separatorze XDS jest poddawany dziewięciu obrotom, co pozwala ograniczyć straty oraz zwiększyć wydajność zbiorów

– Rotory XDS o długości 3,51 m wykorzystują sprawdzoną konstrukcję modułową znaną z kombajnów serii S, z wydzielonymi sekcjami omłotu i separacji. Z kolei kosz sitowy Dyna-Flo™ XL o powierzchni 7 m2 ma o 36 proc. większą powierzchnię czyszczenia, a dzięki nowemu systemowi wentylatorów zapewnia o 45 proc. większą wydajność czyszczenia w porównaniu z serią S. Równie istotna jest szerokość kanału przepływu masy wynosząca 1,72 m na całej długości maszyny dzięki czemu przepływ masy przebiega jeszcze bardziej płynnie – mówił Paweł Kamiński, specjalista z John Deere Polska.

Ponadto kombajn został wyposażony w zespół żniwny serii HDX o maksymalnej szerokości 15,2 m. Jest to przegubowy zespół żniwny z aktywnymi taśmami transportującymi, ze środkową sekcją o długości 2 metrów, a dodatkowo każde ze skrzydeł bocznych pracuje niezależnie, dopasowując się do pochyłego terenu. Maksymalna różnica, która może wystąpić na rozpiętości pomiędzy lewym, a prawym skrzydłem wynosi 2,62 m, co znacząco ułatwia pracę w pagórkowatym terenie oraz ogranicza straty ziarna.

Siłą nowego kombajnu jest też praca w wyjątkowo trudnych warunkach.

– Kombajn testowany był na całym świecie, a co najważniejsze w Wielkiej Brytanii, na terenie północnych Niemiec, Holandii i w kraju, gdzie kosi się nawet w trakcie deszczu, czyli w Szwecji. Do Szwecji wysłano aż cztery projekty rotorów i ta ostatnia próba przyniosła doskonały efekt. Kombajn projektowano 10 lat i był to czas spędzony na testowaniu konkretnych najmniejszych elementów. W przypadku zmiany warunków kombajn X9 może automatycznie wprowadzać poprawki ustawień za operatora, co pozwala utrzymać wydajność maszyny zawsze na najwyższym poziomie – dodaje Paweł Kamiński.

Tempo pracy – klucz do udanych żniw

Im większy areał, tym większe znaczenie każdej godziny w trakcie żniw. Nowe kombajny serii X zostały tak skonstruowane, by zminimalizować straty czasu przeznaczanego na obsługę maszyny. W jaki sposób o to zadbano?

– Zbiornik paliwa o pojemności 1250 litrów można zatankować w niespełna 2,5 minuty, co powoduje, że kombajn może pracować przez 14 godzin bez przerwy. Ma to jeszcze większe znaczenie wobec faktu, że tankowanie może odbywać się rzadziej dzięki niższemu spalaniu. Podobnie jak samojezdne sieczkarnie polowe serii 9000, kombajn X9 wyposażono w HarvestMotion, wytrzymały układ napędu pasowego, który zapewnia o 20 proc. niższe zużycie paliwa oraz o 30 proc. większy moment obrotowy – dodaje Mateusz Janicki, specjalista z John Deere Polska.

Dzięki przełomowym osiągnięciom w dziedzinach przekładni, przepływu materiału, układów czyszczących i nowych noży rozdrabniacza słomy Xcel zapotrzebowanie na moc przy zbiorze zmniejszono o 117 KM przy jednoczesnym zwiększeniu wydajności. Nowa przekładnia ProDrive™ XL charakteryzuje się niezawodnie płynnym działaniem i zapewnia kluczowe korzyści, takie jak: prędkość 25 km/h, o 30 proc. większy moment obrotowy w pracy na zboczach oraz w mokrych i błotnistych warunkach.

Pracę maszyny wspierać tradycyjnie będą wszelki cyfrowe rozwiązania John Deere, w tym AutoPath, czyli prowadzenie po polu według zapamiętanych wcześniej ścieżek, co pozwala oszczędzać czas.

Seria X dostępna jest w dwóch modelach. Model X9 1000 wyposażono w silnik o mocy 639 KM, system pozwalający dokonywać rozładunku z prędkością 162 l/s oraz zbiornik ziarna o pojemności 14 800 l. Z kolei model X9 1100 cechuje się parametrami: moc: 700 KM, prędkość rozładunku: 186 l/s oraz pojemność zbiornika: 16 200 l .

Kombajny na następny sezon można już zamawiać u dealerów John Deere.

 Źródło: John Deere

Udostępnij artykuł